Facebook

Znajdź nas na Facebook

 
 

Wyszukaj

Translate

Kalendarz

Kalendarz Google

Kursy szkolenia

Kursy i szkolenia

Zawody TREC

Listy kontrolne
Organizatorów, Sędziów, Delegatów

FITE

Fédération Internationale de Tourisme Equestre

Reklama

W dniach 22-23.08.2015 Stajnia Trafunek, położona w Dębowcu, na malowniczym Pogórzu Jasielskim, zorganizowała zawody  TREC PTTK, Wszechstronny Konkurs Konia Turystycznego. Zawody TREC Trafunek organizuje z powodzeniem od dwóch lat. Obok pełnych TREC-owych wydarzeń można  wystartować w zawodach z elementami TREC -mini TREC, skorzystać ze spotkań informacyjnych i treningów TREC z wykwalifikowaną kadrą.

Tradycyjnie już, pod koniec sierpnia, zawodnicy gospodarzy i zaprzyjaźnionej stajni z Duląbki, zebrali się na Bacówce- przepięknej letniej stajni Trafunku. Kilkaset hektarów hal położonych na dwóch sąsiadujących wzgórzach, poprzecinanych gdzieniegdzie zaroślami i sadami, stwarza wspaniałe warunki do wypasu koni i innych zwierząt hodowlanych. Bacówkę, oprócz koni, zamieszkuje jeszcze kierdel około 200 owiec, dwa osiołki i rodzina krów.

W sobotę organizatorzy, sędziowie i zawodnicy spotkali się w budynkach reprezentacyjnych bacówki na odprawie przed zawodami TREC. Wszyscy otrzymali niezbędne informacje dotyczące przebiegu zawodów- odprawę poprowadziła Magdalena Mastej- znakomita trenerka TREC ze stajni gospodarzy. Biuro zawodów, tak potrzebne- poprowadzili Agnieszka Ulaszek i Robert Stój. Kiedy wszyscy zostali już zapisani, numery startowe rozlosowane, podzielone ekipy i ustalone godziny czytania map i startu, zawodnicy udali się w stronę siodlarni, obok której odbywał się przegląd weterynaryjny koni przed zawodami. Część koni trzeba było odszukać na kilkusethektarowym terenie bacówki- co, biorąc pod uwagę 7 kilometrowe ogrodzenie otaczające pastwiska, nie było łatwym zadaniem. Zresztą wierzchowce, po długim i upalnym sezonie wakacyjnym, miały do zawodów stosunek senny ( na razie) i najchętniej oddałyby się drzemce. Na szczęście dosyć sprawnie i szybko zawodnicy przyprowadzili konie i można było przystąpić do przygotowań. Jeszcze chwilę oczekiwano na ekipę Paryji oddalonej o 30 km stajni w Ołpinach- która jednak z przyczyn losowych odwołała przyjazd.

Trasę POR organizatorzy wyznaczyli na dystansie 23 km- planując 3 etapy i metę inną niż punkt końca trasy. Magdalena Mastej, na kilka tygodni przed zawodami przygotowywała mapę. Mapy ogólnodostępne w skali 1:25 000 kolorowe, takie jakie są wymagane zgodnie z regulaminem zawodów TREC PTTK- pozostawiają wiele do życzenia, jeżeli chodzi o aktualność. Najczęściej aktualizowane jeszcze w późnych latach 60-tych ubiegłego wieku- nie zawierają wielu istotnych szczegółów. Magda naniosła na mapę nowe zalesienia- część z nich powstało po 2004 roku za sprawą dotacji unijnych, wykopane stawy czy wybudowane domostwa. Każdy przyzna, że w obecnych czasach 40 lat to długi okres czasu, w którym wiele się może zmienić w terenie. Akualizowanie mapy wymagało wiele wysiłku- ale dzięki temu powstał dokument, na podstawie którego można było wypuścić zawodników w teren, nie narażając się na słuszne zresztą zarzuty, ze otrzymali do ręki nieaktualną mapę. Niewiele ośrodków organizujących zawody TREC PTTK w Polsce podchodzi tak odpowiedzialnie i profesjonalnie do projektowania fazy POR jak organizatorzy ze Stajni Trafunek.

 

Zawodnicy, podzieleni wcześniej na ekipy rajdowe, ruszyli w teren. Do przemierzenia mieli pola, wsie, lasy a nawet rzekę- która przy małym stanie wody z powodu suszy- została zaplanowana jako część trasy biegu na orientację. Na szczęście - pomimo wszechobecnych tego lata upałów- weekend zawodów TREC w Trafunku okazał się bardzo ciepły- ale do wytrzymania. Część zawodników znakomicie poradziła sobie z pokonaniem trasy POR. Jedna z ekip uzyskała bardzo dobry wynik 12 punktów karnych za czas- co na tle zawodników z całej Polski jest bardzo wysokim wynikiem. Nie zabrakło też przygód i zgub. Inna ekipa pobłądziła- wydłużając czas przejazdu trasy dwukrotnie. Jak zwykle w takich przypadkach- wszyscy martwili się o zawodników. Agnieszka Ulaszek szukała ich nawet jeżdżąc samochodem w okolicy trasy- a kiedy odnalazła- dyskretnie eskortowała. Na szczęście wszystko skończyło się szczęśliwie i ekipa- choć z niewielką ilością punktów za POR wystartowała w kolejnych fazach.

W niedzielę- niedaleko ujeżdżalni, na jednym ze wzgórz Bacówki- rozstawiono żółte parasole, ławki, grill. Fazy PTV i MA zawodów TREC są dużo bardziej widowiskowe od biegu na orientację, tak że spodziewano się przybycia licznych widzów i gości- tym bardziej, że po południu zaplanowano też zawody z elementami TREC- Mini TREC. Organizatorzy wraz z pomocnikami ruszyli do budowy toru. Niestety na Bacówce większość prac "budowlanych" należy przedsięwziąć prawie w ostatniej chwili. Wszędobylski kierdel owiec- ciekawskich i próbujących "wszystkiego", w jedną noc potafi bardzo sprawnie poroznosić i pozjadać przeszkody, które nie są na stałe przytwierdzone do podłoża. Po kilku porannych godzinach ciężkiej pracy wszystko stało i można było rozpocząć starty konkursowe.

Tor PTV na Bacówce zawierał 15 regulaminowych przeszkód i jedną przeszkodę regionalną. W nawiązaniu do charakteru miejsca- przeszkoda regionalna składała się z pięknego baranka na płozach, którego na linie trzeba było przeciągnąć za koniem z punktu A do punktu B. Część koni nie zwróciła szczególnej uwagi na kukiełkę, część jednak niedowierzała własnym oczom, że to białe, ładne coś, może być spokrewnione z tymi chodzącymi w kierdlu na co dzień.

Zaplanowano też w torze wskok, zeskok, bramkę i wiele innych przeszkód- także przeszkodę wodną- na którą napracowali się przyjaciele stajni, a którą z racji suszy i braku wody- trzeba było zastąpić inną przeszkodą.

Wszyscy zawodnicy przejechali tor PTV bez błędu trasy i fazę MA- sędziowie poszli podliczać wyniki a gospodarze przygotowywać tor do Mini TREC- na który zgromadziło się już na wzgórzu kilkunastu chętnych zawodników. Sędziów wyznaczono, tor ułożono i Magda Mastej obeszła trasę z zawodnikami- szczegółowo wyjaśniając wszelkie techniczne szczegóły pokonywania przeszkód. W końcu minitrec-owcy wystartowali- a udział w zawodach brały konie duże i mały kucyk, dorośli i 7 letnia dziewczynka- jak to w zawodach z elementami trec. Wszyscy z duchem sportowym pokonywali przeszkody i wszystkim możliwość startu sprawiła ogromną radość i satysfakcję.

W promieniach zachodzącego słońca, na tle banerów reklamowych i Górskiej Turystyki Jeździeckiej, Agnieszka Ulaszek rozłożyła przepiękne puchary i kolorowe flo przygotowane z okazji zawodów. Pod nimi- gustownie ułożone zostały kolorowe torebeczki i torby z nagrodami. Zawodnicy TREC i Mini TREC ustawili się w rzędzie - organizatorzy odczytali wyniki, wręczyli nagrody i uroczyście udekorowali wszystkich przygotowanymi flo.

Podziękowania i króciutkie podsumowanie zawodów w słowach Stajni Trafunek:

"Zawody TREC PTTK 22-23 08 2015 Stajnia Trafunek w Dębowcu. Już po zawodach. Jeszcze raz serdecznie dziękujemy wszystkim którzy pomogli w organizacji oraz uczestnikom. Dziękujemy naszym sędziom Ani Korfel i Robertowi Stój i wszystkim sędziom pomocniczym którzy, wolontariuszom, Tomkowi, Piotrkowi, Łukaszowi, Andrzejowi, Oliverowi,Oli Karolinie, Reni, Bogusiowi i Jankowi za pomoc w budowie toru i przygotowanie imprezy, Dziękujemy za pyszne ciasta rodzicom naszych zawodników. Szczególne podziękowania dla Kasi która dzielnie towarzyszyła mi na punkcie kontrolnym mimo pszczelego ataku. Serdeczne podziękowania dla naszych sponsorów : Banku Spółdzielczego w Bieczu oddział w Dębowcu i Pana Marka Stój, Firmy Trafunek, Sklepów Jeździeckich Koński Świat oraz Konik, sklepu Eko-Rol. Dla Bożenki, fotoreportera całej imprezy oraz dla wszystkich, którzy pomogli nam w przygotowaniu i przeprowadzeniu imprezy. Dziękujemy też naszym zawodnikom i ich wierzchowcom którzy dzielnie spisywali się w tych trudnych dwudniowych zawodach. Większość startowała pierwszy raz, lub na koniach nowicjuszach i dla nich specjalne wyrazy uznania. Każdy z nas się czegoś nauczył, zdobył nowe doświadczenie, nauczył się pokonywać stres i zmęczenie. I nie miejsce w rankingu jest najważniejsze lecz to, jakie wysnujemy wnioski do pracy na przyszłość. Ten jest zwycięzcą, który to potrafi. "

 

 

tekst: Anna Korfel

zdjęcia: Bożena Janiszewska i z archiwum Stajni Trafunek

Zapraszamy do galerii (fot. Anna Korfel, Robert Stój)  http://78.88.161.113/~TREC/photo/#!Albums/album_323031352e30382e32322d32332054524543205054544b2054726166756e656b2044c499626f77696563