Facebook

Znajdź nas na Facebook

 
 

Wyszukaj

Translate

Kalendarz

Kalendarz Google

Kursy szkolenia

Kursy i szkolenia

Zawody TREC

Listy kontrolne
Organizatorów, Sędziów, Delegatów

FITE

Fédération Internationale de Tourisme Equestre

Reklama

 

W dniach 26-27.11.2016 odbyło się już drugie w historii polskiego TRECu spotkanie sędziów, organizatorów oraz miłośników tej dyscypliny. TRECowcy zagościli w pięknym i malowniczo położonym Zaczarowanym Wzgórzu w Czasławiu.
Ze względu na to, że na spotkanie wybierali się TRECowcy z całej Polski, a nieliczni mieli do przebycia nawet ponad 600 km, to już w piątek w Zaczarowanym Wzgórzu zaczęło się robić gwarno od TRECowych opowieści. Pierwsi goście przybyli na miejsce, choć łatwo z trafieniem nie było, bo całą okolicę spowijała gęsta mgła. Jedni przyjechali drogą, innych gps poprowadził przez mniej przyjazne pola i bezdroża, ale wszyscy dotarli szczęśliwie na miejsce spotkania.

26.11.2016 (sobota)
Już pierwszego dnia pobytu wszyscy byli mile zaskoczeni. Gospodarze zadbali nie tylko o walory smakowe podanego śniadania. Estetyka podania posiłku i przygotowanie stołów sprawiły, że wzrok również mógł się nasycić. Po śniadaniu kawa, herbata i stół uginający się od słodkości, a to wszystko w barku kawowym, do którego był nieograniczony dostęp.
W związku z tym, że oficjalna część spotkania miała się rozpocząć dopiero o 12, część uczestników skorzystała z możliwości wyjazdu w teren i zwiedzenia okolicy. Niestety przez zalegającą wszędzie mgłę nie mieli możliwości zobaczenia okolicy w całej jej okazałości. Ale nic straconego. Prowadząca grupę instruktorka poprowadziła trasę wycieczki tak, że udało się wyjść ponad mgłę i nacieszyć oczy słonecznym blaskiem. Wszyscy wrócili z terenu zachwyceni.


Jako, że przyszedł w reszcie czas na oficjalną część spotkania, rozpoczął je Przewodniczący Podkomisji ds. TREC PTTK – Aleksander Jarmuła. W krótkich słowach powitał wszystkich zebranych i podzielił się z nimi swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi tegorocznych zawodów TREC-owych. Po oficjalnym otwarciu spotkania głos zabrał V-ce przewodniczący Komisji GTJ ZG PTTK – Jan Wilamowski, który pokrótce przypomniał zebranym najważniejsze wydarzenia z historii PTTK.


Po wystąpieniach obu panów przyszła kolej na statystykę oraz podsumowanie sezonu w liczbach, które przygotował Robert Stój. Rozwój dyscypliny zebrany w formie diagramu słupkowego wyglądał naprawdę imponująco. Robert zaprezentował również stajnie i miejsca, w których organizowane były zawody. Pokazał jak wiele mówi się już o TRECu w mediach.  Podziękował wszystkim organizatorom oraz osobom, które zasłużyły się w organizacji zawodów TREC-owych w tym sezonie.
Ania Korfel przedstawiła wszystkim zebranym osoby odpowiedzialne za działanie oraz zamieszczanie materiałów na naszych TRECowych stronach: internetowej oraz tej na facebooku.
Podczas ostatniego zebrania Zarządu Głównego PTTK, podjęta została uchwała w sprawie przystąpienia do Międzynarodowej Federacji Turystyki Konnej (FITE). Inga Klaybor-Romańska w swojej prezentacji przedstawiła krótko organizację FITE oraz opowiedziała o tym jak krok po kroku, wraz z Aleksandrem Jarmułą, Grażyną Orłowską-Rybicką,  Joanną Strawińską-Senićić  i Anną Korfel , wyglądały ich działania w wyniku których uchwała została podjęta. Dzięki tej prezentacji wszyscy zebrani zaczęli snuć już plany o startach naszych polskich TRECowców na arenie międzynarodowej.


Jak już było wcześniej wspominane w jednym z artykułów, delegacja polskich TRECowców była w tym roku na Mistrzostwach Austrii. Maciek Szymanik (jeden z delegatów na Mistrzostwach) poprowadził prezentację, w której podzielił się wrażeniami oraz spostrzeżeniami z wyjazdu. Jak się okazało nie wszystko wygląda tak samo jak u nas. Ciekawostką było na przykład to, że wszyscy zawodnicy (amatorzy, klasa mistrzowska oraz TRECowcy zaprzęgowi), startują naprzemiennie, a każda z grup ma inaczej oznaczony tor. Co ciekawe Austria jest też jednym z nielicznych krajów, w których w fazie MA startują również zaprzęgowcy.
Po serii prezentacji nastąpiła krótka przerwa na ucztę dla zmysłów. Po raz kolejny gospodarze oczarowali gości przygotowanym posiłkiem. Na obiad zaserwowano wspaniale przyprawioną zupę dyniową oraz pierogi w trzech smakach. Mniam!


Kiedy wszyscy byli już najedzeni i trochę się ożywili, Ania Kostka poprowadziła prezentację, z której można się było dowiedzieć kilku ciekawostek na temat możliwości pozyskiwania,  z różnych źródeł, funduszy na zawody. Uczestnicy mogli się również podzielić swoimi własnymi sposobami oraz pomysłami. W trakcie prezentacji Grażyna Orłowska-Rybicka – specjalista d/s programowych Biura Zarządu Głównego PTTK, opowiedziała zebranym dlaczego warto należeć do PTTK, oraz utworzonych przy nim klubów oraz kół.
Ania zaprezentowała również kilka ciekawych rozwiązań technicznych zaobserwowanych podczas zawodów, a które mogą przydać się organizatorom podczas przygotowywania przeszkód.


W ramach „odmóżdżenia” po całym dniu związanym z tematami poważnymi, postanowiono przełożyć TREC-owe dyskusje wszelakie na sam koniec dnia, a rzutnik przekazany został w ręce organizatorów zawodów. Jako pierwsza swoją prezentację pokazała Magda Mastej. Jej prezentacja zrobiła takie wrażenie, że zebrani zawnioskowali, że na kolejnym spotkaniu TRECowców Magda pokaże swoją prezentację dopiero na samym końcu żeby nie peszyć reszty osób, które pokazywać będą swoje materiały ;) Przy skocznej muzyce prezentację tegorocznych wydarzeń na swoim Rancho, pokazała również Beata Markiewicz. Justyna Stanek i Krzysztof Kurzawa opowiedzieli uczestnikom o tym, czym zajmuje się ich stajnia, a także historię logo Rancha Hucułek – z pewnością nikt już nie spojrzy na nie tak samo.

Inga Klaybor-Romańska pochwaliła się w swojej prezentacji wydarzeniami, które miały miejsce na Warmii i Mazurach, a była ich imponująca ilość.
Po prezentacjach stajni Ania Korfel poprowadziła panel dyskusyjny, w którym uczestnicy mogli podzielić się swoimi spostrzeżeniami odnośnie organizacji zawodów i przedyskutować najczęstsze problemy organizacyjne. Niestety w związku z tym, że gonił wszystkich czas, dyskusja nie została doprowadzona do końca, pozostał wielki niedosyt, który trzeba będzie przy następnej możliwej okazji nadrobić. Wielkimi krokami zbliżała się kulminacja pierwszego dnia spotkania – impreza TRECowo-Andrzejkowa.
Również tym razem niezawodni gospodarze Zaczarowanego Wzgórza stanęli na wysokości zadania. Szwedzki stół uginał się od smakołyków. Po tym jak już został ustalony wspólny gust muzyczny uczestników, ruszono do tańca. Rozpoczęło się od rytualnego odtańczenia „kaczuch”, a potem już tylko „tańce, hulanki, swawola” do białego rana.


27.11.2016
Jak to śpiewa pewien piosenkarz „rano trzeba wstać…”
I tak się też stało, nadszedł nowy dzień a wraz z nim kolejne atrakcje spotkania. Zaczęło się niewinnie – z ust Barbary Draus uczestnicy dowiedzieli się czegoś więcej na temat działalności Zaczarowanego Wzgórza i tego jak wielkie znaczenie ma odczulanie koni na wszelkie możliwe bodźce zewnętrzne. Później krótka wycieczka na rozruszanie mięśni – spacer po przeszkodach TRECowych.


Masę ciekawych i praktycznych informacji przekazał podczas swoich zajęć ratownik medyczny – Jarosław Skotniczny. Można się było między innymi przekonać o tym, że podstawowe przedmioty pokroju zwykłego grzebienia, które zazwyczaj nosimy czy to w kurtce, czy w torebce, świetnie nadają się przy udzielaniu pierwszej pomocy. Można spokojnie powiedzieć, że jest to istny Mac Gyver ratownictwa medycznego. Oprócz masy ciekawej teorii były również ćwiczenia. Z pewnością każdy chciał by być taki obskakiwany jak pozoranci ;)


O tym, że podróżowanie wygląda kolorowo niekiedy tylko na zdjęciach opowiadał znany podróżnik konny – Jacek Jasiński. Można było posłuchać o tym, w jaki sposób organizuje swoje podróże, o tym, że niekiedy trasa podróży, która była już podobno sprawdzona przez tubylców, wcale sprawdzona nie była, a konie do podróży, które „gdzieś tam chodzą” trzeba było sobie najpierw upolować. Opowieści z malowniczych wypraw do Gruzji, Iranu, Armenii i Afryki i wielu innych. Cudowny klimat przygody, o przeżyciu której zamarzył niejeden słuchacz.
Tym pozytywnym akcentem podróży po bezkresnych, nieznanych miejscach, zakończyło się II spotkanie TRECowców.
Ania Korfel pożegnała wszystkich uczestników, którzy wytrwali do końca. A wytrwali nieliczni bo ci, którzy mieli najdalej wyjechali wczesnym rankiem żeby stanąć oko w oko z prawdziwą burzą śnieżną, którą napotkali po drodze.
Po spotkaniu został pewien niedosyt, wielu było na nim wspaniałych ludzi, którzy stworzyli cudowną atmosferę.

Uczestnicy zjechali się z różnych stron Polski. Byli reprezentanci takich regionów i stajni jak:

Podkarpacie: Zagroda Jeździecka Mustang, Rancho Hucułek, Stajnia Rajdowo-Trecowa Beskid, Ośrodek Jazdy Konnej Huzar

Sudety: Rancho Rossa Montana-Chwalisław, Folwark Leszczynówka, Raczo Verona

Warmia i Mazury: Stadnina Koni Kurki - TREC PTTK, Ośrodek Trecowy, Pajtuński Młyn, Rancho po Zosi, Rancho "Zielony Koń"

Wielkopolska: Stajnia Krzyżówki

Byli również reprezentanci GTJ ZG PTTK oraz biura Zarządu Głównego PTTK.

Wszyscy z niecierpliwością czekają na kolejne spotkanie, w końcu będą bogatsi o rok nowych doświadczeń i chętnie podzielą się nimi z całą TRECową społecznością.

Zdjęcia: Anna Korfel, Robert Stój, Iga Grzegorczyk