Facebook

Znajdź nas na Facebook

 
 

Wyszukaj

Translate

Kalendarz

Kalendarz Google

Kursy szkolenia

Kursy i szkolenia

Zawody TREC

Listy kontrolne
Organizatorów, Sędziów, Delegatów

FITE

Fédération Internationale de Tourisme Equestre

Reklama

W dniach 18-19.11.2017 odbyło się trzecie już coroczne spotkanie TRECowców. Były już góry, a tym razem przyszedł czas na Mazury.

Podobnie jak na ostatnim spotkaniu pogoda spłatała uczestnikom psikusa i mglistą aurą próbowała zwieść wszystkich na manowce. Pomimo tragicznej wręcz widoczności w piątkowy wieczór pierwsi TRECowcy zaczęli zjeżdżać się do Saska Małego, gdzie czekali na nich gospodarze tegorocznego spotkania – nizinny Zespół do spraw TREC.

Do dyspozycji uczestników spotkania zostały oddane trzy domy noclegowe oraz salka konferencyjna, w której miała się odbywać większa część spotkania. Miejsce okazało się bardzo ładnie urządzone, a gospodarze bardzo serdeczni.

Już z samego rana najtwardsi i najbardziej spragnieni Mazurskich widoków pojechali w teren, zwiedzając okoliczne lasy i zaliczając taplanie się z koniem w jeziorze. Wrócili troszkę zmarźnięci, ale rozbudzeni i szczęśliwi.

W tym samym czasie przygotowania do oficjalnej części spotkania przebiegały pełną parą.

Sobotnia część spotkania przebiegła pod znakiem statystyk i sprawozdań. Po powitaniu wszystkich przez przewodniczącą zespołu d/s TREC – Ingę Klaybor Romańską, głos zabrała Justyna Stanek.

Przedstawiła bardzo ciekawe podsumowanie swojej pracy dotyczącej TRECu. Można było się z niej dowiedzieć o liczbie, rasie i wieku koni, które do tej pory brały udział w zawodach TRECowych, a także troszkę na temat zawodników. Było to coś, czego do tej pory jeszcze nie pokazywano i z pewnością coś godnego zamieszczenia na naszej stronie TRECowej, co za pozwoleniem Justyny pewnie uczynimy.

Robert Stój również zaprezentował statystyki, z tym że one dotyczyły już liczby zorganizowanych zawodów, liczby kursów i szkoleń oraz ilości zawodników biorącej udział w zawodach TREC pttk oraz tego jak zmieniły się one na przestrzeni lat. Bardzo przyjemnie jest patrzeć na dość dynamiczny rozwój TRECu, który w Polsce jest stosunkowo młodą dyscypliną.

Ania Korfel starała się zmotywować organizatorów zawodów do sprawniejszej komunikacji przed i po zawodach. Głównym problemem jak się okazuje jest to, że organizatorzy zawodów zbyt późno podają propozycje do kalendarza TRECowego oraz często bardzo długo trzeba czekać na ich relacje oraz sprawozdania z zawodów, co często blokuje prace związane z rankingiem zawodników.

W trakcie prelekcji Ani w powietrzu zaczynał się pomału unosić zapach pysznego bigosu na dziczyźnie, który z pewnością nie pozwolił się już skupić na niczym innym, jak na nadchodzącej wielkimi krokami przerwie obiadowej. Pyszny bigos zadowolił nawet wyrafinowane kubki smakowe najmłodszych uczestniczek spotkania – rocznej Marysi i sześcioletniej Weroniki, które przez cały czas dzielnie dotrzymywały wszystkim towarzystwa.

Po obiedzie przyszło nieuniknione – dyskusja, po której spodziewaliśmy się rozwiązania kilku nurtujących problemów, z którymi przyszło się borykać na zawodach TRECowych.

Trwała ona dość długo, ale dzięki prowadzącej ją Asi Strawińskiej-Senicic – bardzo sprawnie i treściwie. Przygotowane zostało osobne sprawozdanie z dyskusji oraz proponowanych zmian, które po ostatecznym zatwierdzeniu zostaną wprowadzone do regulaminu.

Po wielkiej burzy mózgów przyszedł czas na chwilę relaksu. Gospodyni ośrodka w Sasku Małym – pani Ewa Piórkowska, zabrała wszystkich w świat Hrabiny Marion Dünhoff. W związku z tym, że gospodarstwo pani Ewy zajmuje się między innymi organizowaniem kilkudniowych rajdów przebiegającym w pobliżu szlakiem Hrabiny Marion Dünhoff, zabrała nas ze sobą na krótką wirtualną wycieczkę, przybliżając po krótce historię zarówno samej Hrabiny, szlaku jak i rajdów z nimi związanych.

Dzień zbliżał się już pomału ku końcowi, dojeżdżali nowi uczestnicy, którzy przybyli na oficjalną galę udekorowania zwycięzców rankingu TREC pttk sezonu 2017. Wręczone zostały również specjalne podziękowania za wkład i zaangażowanie w dyscyplinę TREC pttk w sezonie 2017.

Dla wszystkich, którzy regularnie śledzili nasz ranking zawodników nie było wcale nowością kto zajmie które miejsce, chociaż w rankingu seniorów do końca trwała zacięta walka punktowa pomiędzy pierwszym a drugim miejscem. Przeważyła dosłownie niewielka ilość punktów.

Oficjalnym gospodarzem gali wręczenia nagród był nasz "szef szefów", przewodniczący Podkomisji d/s TREC pttk – Aleksander Jarmuła, który w asyście Ingi Klaybor-Romańskiej wręczył zwycięzcom trofea.

Piękne, własnoręcznie przygotowane puchary były podarunkiem od Tomka Bartoszewicza i przygotowane zostały specjalnie na ten jedyny w roku zjazd.

A poniższy obrazek pokazuje, że TRECowcy są nie tylko utalentowani manualnie, ale potrafią również nieźle kombinować. Co z tego, że zapomnieliśmy flagi PTTK, w końcu od czegoś jest rzutnik i internet ;)

Dla tych, którzy nie śledzili rankingu TRECowego warto pokrótce przypomnieć zwycięzców naszego rankingu. Ale nie tylko oni byli tutaj zwycięzcami, nie zaszli by tak daleko bez ich dzielnych koni, które również zasługują na uwagę.

Seniorzy:

1 miejsce – Maciej Nafalski i Euforia – Ośrodek Turystyki Konnej Pajtuński Młyn – 1910 pkt

2 miejsce – Gabriela Popis i Ready to Fly – Stajnia Popisowo – 1894 pkt

3 miejsce – Grzegorz Grodzicki i Ster - Stajnia White Mare i Stowarzyszenie Rozpowszechniania Jeździectwa Galopuj z Nami

 

Juniorzy:

1 miejsce – Weronika Bartoszewicz i Kolia – 1086 pkt

2 miejsce – Lena Senicic i Kaskada – SK Kurki TREC pttk, ośrodek TRECowy – 1031 pkt

3 miejsce – Paulina Piotrowska i Diva – Stajnia Popisowo – 862 pkt

 

Oprócz nagród było również wiele podziękowań dla najbardziej zasłużonych TRECowców. Z pewnością należą się one każdemu, kto rozpowszechnia tą dyscyplinę poprzez organizację zawodów czy inne TRECowe działania.

Nie był to jeszcze oficjalny koniec wieczoru. Pomimo późnej pory gospodarze spotkania mieli w rękawie kolejną atrakcję. Czym było by spotkanie TRECowców bez tańców. Tym razem jednak sprawa nie była aż taka łatwa, bo do dobrej zabawy potrzebna jest muzyka. Muzyka oczywiście była, ale... uczestnicy musieli ją sobie stworzyć sami. A jak? Nie inaczej jak tylko przez karaoke. I tu na wysokości zadania stanęła Ania Kostka, która wraz ze swoim sprzętem bardzo sprawnie i szybko rozruszała całe towarzystwo. Nie było zmiłuj, zaśpiewać musiał każdy. Były śpiewy samodzielne...

jak również duety...

dla niektórych były to debiuty.

Maciek Nafalski odśpiewał swoje słynne "Gumisie", które pomału przechodzą do historii jako hymn Pajtuńskich zawodów. Jako przerywnik od elektronicznej mechanizacji wkroczyli również Czarek Gajcy i jego gitara.

TRECowe śpiewańce, tańce i hulańce z pewnością będziemy wspominać jeszcze bardzo długo.

 

Kolejny dzień przywitał wszystkich leniwie i spokojnie. Dnia poprzedniego były statystyki, a w niedzielę każdy region mógł się pochwalić tym, co przyniósł im mijający sezon. Były zdjęcia, prezentacje i wspomnienia. Oficjalnie zaprezentowały się również nowe stajnie, które robiąc w 2017 roku pierwsze TRECowe zawody oficjalnie wstąpiły do grona stajni TRECowych. Były to Rancho Zielony Koń oraz Stajnia Krzyżówki.

Ostatnim punktem spotkania była prezentacja Aleksa Jarmuły, która dotyczyła prawidłowego przygotowania konia i jeźdźca do zmierzania się z fazą MA. Każdemu kto był z pewnością się to przyda w praktyce, a ci którzy nie byli mają czego żałować, bo kolejne takie spotkanie dopiero za rok. A kto nas będzie gościł kolejnym razem? Tego jeszcze nie wie nikt.

No i co z tego, że zapomnieliśmy również banneru TRECowego. Wystarczy odpowiednia poza...

a banner się doklei. Nie ma lepszego mistrza kombinacji nad starego dobrego TRECowca ;)

DO ZOBACZENIA ZA ROK!!!

 

Autorzy zdjęć: Ania Korfel, Zosia Bień i Maciek Szymanik

Link do galerii ze spotkania